Prostytucja jako zjawisko społeczne – rozwinięcie

Trudno tu wnikać w ocenę tego stanowiska. Zgodnie z obiegowymi ocenami, obcowaniu seksualnemu ludzi powinno towarzyszyć przywiązanie uczuciowe, ciało ludzkie nie może być przedmiotem transakcji kupna-sprzedaży (paradoksem jest, że głoszą tę prawdę nieraz ludzie, którzy sprzedają swój umysł, przekonania, zakładając zapewne, te ciało jednostki ludzkiej jest bardziej cenne niż jej umysł). Istotnie, gdy prostytucja jest uwarunkowana ciężką sytuacją życiową, zwłaszcza materialną kobiety, jest odrażającą formą wyzysku ekonomicznego. Te oceny moralne, jak wszelkie oceny etyczne, podlegają ciągłym przeobrażeniom, zależnym od przemian w układach społeczno-kulturowych, często od autentycznej treści instytucji małżeństwa, które w określonych warunkach społeczno-ekonomicznych, klasowych, ma wszelkie cechy transakcji kupna-sprzedaży (Engels, także Bemsdorf, 1959). W każdym razie prostytucja uchodzi w obiegowej opinii za zjawisko godne pogardy, przy czym – co jest jednym z wielu objawów zakłamania obiegowych poglądów – piętnuje się tylko kobiety uprawiające ten ponoć najstarszy z zawodów, a nie osoby korzystające z ich „usług”. Prostytutka to synonim rozpustnicy, nierządnicy. Zalicza się ją do społecznego marginesu, zwłaszcza gdy chodzi o „plebs” prostytutek.

Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>