NIE TYLKO SŁOŃCE JEST WINNE

Ważna też jest wysokość geograficzna, ponieważ w wyższych partiach rozrzedzona atmosfera zatrzymuje mniej szkodliwych dla naszej skóry promieni. Przed niebezpiecznymi promieniami słonecznymi chroni nas do pewnego stopnia ozon, występujący w dużych ilościach na wysokości 10-12 tysięcy metrów (gdzie latają odrzutowce). Niestety, ta warstwa ochronna jest systematycznie niszczona przez przemysł i chemię, niszczą ją np. fluoropochodne związki węglowodorów, obecne w pojemnikach z aerozolami, choć wreszcie zabroniono ich w USA i innych krajach używać. Smog, który z jednej strony jest szkodliwy, z drugiej chroni przed promieniami słonecznymi. Należy pamiętać, że na półkuli północnej promienie słoneczne są najintensywniej sze latem między dziesiątą rano a trzecią po południu. Jeśli już musisz przebywać na słońcu, pamiętaj, by pokrywać nie osłoonięte części ciała dobrym kremem do opalania, zawierającym PABA (kwas para-ami- nobenzoesowy) i filtr przeciwsłoneczny ze wskaźnikiem ochronnym minimum 15. Należy posmarować się nim na godzinę przed wyjściem na słońce i ponownie po pływaniu lub spoceniu się. NIE TYLKO SŁOŃCE JEST WINNE. Unikanie słońca jest pierwszym krokiem w zapobieganiu nowotworom skóry. Ale to nie wszystko. Należy unikać kontaktu z pewnymi rakotwórczymi substancjami, np. produktami przeróbki smoły węglowej, jak różne rodzaje papy dachowej, lepiki, oleje impregnacyjne, używane przy budowie i konserwacji domów. Również arsen może spowodować raka skóry. Był on kiedyś składnikiem niektórych „toników”, w których szukaliśmy odświeżającej dawki energii.

Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>