II choroba okresowego przemieszczania się jądra miażdżystego

W okresie II choroby – okresowego przemieszczania się jądra miażdżystego ku tyłowi – istnieje taka sytuacja, kiedy rękoczynem można, ale tylko czasowo (przypadkowo), znieść istniejące dolegliwości bólowe. Jeśli doszło do zakleszczenia fragmentu jądra miażdżystego między tylnymi brzegami trzonów kręgowych, doprowadzającego do „zablokowania kręgosłupa”, to wykonanie jakiegokolwiek biernego ruchu może pociągać za sobą odblokowanie uwięźniętego fragmentu jądra i wsunięcie go z powrotem między trzony kręgowe. W tym przypadku zgięcie tułowia ku przodowi rozchyla trzony kręgowe i uwalnia jądro. Paradoksalne jest to, że teoretycznie ten sam efekt może przynieść ruch przeciwstawny, mianowicie przeprost krzyża, na drodze wciśnięcia jądra w obręb pierścienia włóknistego. Nikt nie kwestionuje, że tego rodzaju „odblokowanie” kręgosłupa może w jednej chwili uwolnić chorego od dolegliwości i prawdopodobnie zdarzające się od czasu do czasu takie przypadki napędzają kręgarzom pacjentów. Należy jednakże dodać, że wykonywany ruch wymyka się spod kontroli wykonującego, a jego powodzenie całkowicie zależy od przypadku. Na tym samym opiera się zresztą znany od lat proceder potrząsania chorego na plecach lub zawieszenie na rękach na hakach wbitych w drzwi i pociąganie za nogi.

Jeśli fragment jądra miażdżystego został wypchnięty jedynie do ok. V3 swej objętości, to istnieją wszelkie dane ku temu, aby można go było wcisnąć z powrotem między trzony. Jeśli jednak został on wypchnięty poza równik (a kto to wie

– objawy zakleszczenia są jednakowe), wszelkie manipulacje mogą jedynie doprowadzić do jego wciśnięcia do światła kanału rdzeniowego.

Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>